środa, 1 marca 2017

Introwersja

Wiele ludzi mówi o introwertykach jak o jakiś chorych. Jak o jakimś małym człowieczku, który siedzi sam w kącie i nic nie robi. Według mnie to jest bardzo źle myślenie. Nie powinno się tak mówić! Uważam, że introwertycy nie są wcale gorsi od ekstrawertyków. Są oni szczerzy i prawdziwi.
Sądzę, że tacy ludzie potrafią zobaczyć fałsz i kłamstwo w innych, tych którzy zakładają maski, popisują się przed sobą. Udają kogoś kim nie są. To prawda spędzają dużo w samotności, albo w małych grupach przyjaciół. Dlaczego? Bo mają swoich ulubionych znajomych, którzy są szczerzy. Lepiej mieć garstkę, nawet dwóch, nawet jednego prawdziwego przyjaciela niż stu fałszywych. Mówiąc takim osobom "No chodź na dyskotekę, bedziesz jakimś ...", "wyjdź na dwór, bedziesz jakimś..." pokazujemy, że są niby jacyś gorsi. W ten sposób introwertyk może popaść w depresję i być naprawdę chory i stać się wlasnie tym małym człowieczkiem, który siedzi w kącie. To właśnie przez takich ludzi, to się dzieje. Nie rozumiecie innej osoby, a żeby zrozumieć samego siebie trzeba zrozumieć innych. Introwertycy to osoby wśród nas. Wiele osób nawet sami nie wiedzą, że nimi są, bo chcą być ekstrawertykami. Uciekają przed swoją naturą, ponieważ ekstrawertycy są zawsze uważani za tego fajnego, tego który ma dużo przyjaciół i wiele się wokół niego dzieje, a to nieprawda . Chciałbym, żeby te stereotypy się zmieniły choć wiem, że jest to bardzo trudne, ale mam nadzieje, że się uda.

"Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów"- Isacc Newton

10 komentarzy:

  1. Ja jako introwertyczka mam chłopaka ekstrawertyka, to dobre połączenie, bo on mnie wyciąga z domu, a ja go 'uspokajam' kiedy trzeba, panuje przyjemna równowaga. Ale pamiętam ze szkoły typowych ekstrawertyków - znajomych, czasem miałam ochotę im łby urwać, kiedy nie umieli zrozumieć, że nie cierpię imprez w klubach, tych tańców godowych i niebezpieczeństwa zmiażdżenia mnie, niekoniecznie zamiast tego wolałam siedzieć sama w domu, ale np iść na domówkę wśród własnych znajomych. Czasem ludzie nie dorastają do zrozumienia introwertyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Mam przyjaciółkę introwertyczkę, która zawsze "panuje" dosłownie nad moimi i innych emocjami kiedy są w nieładzie, Potrafi nas uspokoić i wyjaśnić kilka faktów, a także na odwrót też to działa ^^
    Przyjemny post, który się przyjemnie czyta i jest prawdziwy pod względem życia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam chyba styczności ze 100% introwertykiem. Ale myślę, że ciekawe by z tego sytucje wyszły, gdybym spotkała.

    https://midnight-about-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzisiejszych czasach trudno o introwertyka,ale maja szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem zwykle ekstrawertyczka. a chłopaka mam introwertyka:) on mnie uspokaja a ja go rozkręcam:D obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aj mam tak samo moj chłopak bardziej jest spokojny a ja to przeciwienstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja muszę przyznać ze chyba mam w sobie bardzo dużo cech introwertyka ale ekstrawertyka również teochę mozna u mnie znaleźć ciekawe połączenie. :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem introwertykiem i nie wstydzę się tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ekstrawertykiem niestety jestem, ale powiem że nie umiem udawać kim nie jestem, nie znoszę wręcz tych dla lansu udają kogoś kim nie są. Sam nie wiem może jestem i tym i tym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem introwertyczką. Zgadzam się z tobą w 100%. Większość ludzi skupia się tylko na udawaniu kogoś kim nie są. Ekstrawertycy ubliżają i pogrążają nas introwertyków, przez co my tak jak jak to napisałeś siedzimy w kątach i czujemy się gorsi.

    OdpowiedzUsuń